
Nadal nie milkną echa faulu na Marcinie Wasilewskim. Trener Anderlechtu Bruksela - Ariel Jacobs - bardzo przeżywa kontuzję Polaka. Podobnie Leo Beenhakker - selekcjoner reprezentacji Polski.
- Po raz drugi w moim życiu w niedzielę nie spałem. Po raz pierwszy zdarzyło mi się wtedy, gdy mój syn był bardzo chory - powiedział Jacobs.Relacje na linii Anderlecht-Standard chyba już nigdy nie wrócą do normalności. - To wydaje się teraz niemożliwe - przyznał Jacobs.Również w kadrze nie zapominają o "Wasylu". - Tęsknimy za nim strasznie. On jest tym piłkarzem, który trzyma całą grupę - powiedział Leo Beenhakker
Źródło: futbol.pl
0 komentarze:
Prześlij komentarz